Przemyski szeryf, czyli dlaczego to Wojciech Bakun wygra wybory

Niespełna na godzinę przed końcem ciszy wyborczej pozwalam sobie na małe podsumowanie mijającej i niezwykłej, jak na Przemyśl kampanii wyborczej. Zanim się wszystko zaczęło, wszyscy uczestnicy i obserwatorzy przemyskiej sceny politycznej (brzmi dumnie, nieprawdaż? ) byli wręcz pewni, że będą to najnudniejsze wybory samorządowe w Przemyślu od czasu upadku Polski Ludowej. Wszystko miało się dziać […]